ISTNIEĆ, ZNACZY ZMIENIAĆ SIĘ,
ZMIENIAĆ SIĘ – TO DOJRZEWAĆ
DOJRZEWAĆ ZAŚ - TO NIESKOŃCZENIE
TWORZYĆ SAMEGO SIEBIE
H.Bergson
Ta historia może wyda wam się banalna, choć uważam że nie ma banalnych historii, to ocenę pozostawiam Wam. Każde wydarzenie kształtuje naszą rzeczywistość. Ważne jest jednak w tym, co przejmujemy za Swoje. Swoje poglądy, przekonania, swoje przygody, swoje życie. Poglądy i przygody możemy przyjąć, że są nasze. Ale co z przekonaniami? Czy przekonania są nasze czy może nabyte? Przez lata ja osobiście uważałam, że przekonanie o świecie, o życiu, o sobie samej jest Moje i tylko Moje. Dopóty nie okazało się, iż nie są tak do końca moje, a nabyte.
Trafiło mnie „to” tak jak grom z jasnego nieba. Szok! Jak to? Czy to, w co do tej pory wierzyłam nie jest moje? Otóż nie. Przez lata starałam się osiągnąć niezależność finansową. Kiedy wydawało mi się, że już jestem blisko, to krach i po zawodach! Ciułaj od początku głupia. Spytacie - Dlaczego?
Powiem tak - przez lata dzieciństwa, wieku młodzieńczego, a także dużą część życia dorosłego, słyszałam i słyszę do tej pory, że „trzeba ciężko pracować, aby zarobić na rodzinę” lub „bogaci się bogacą, a biedni biednieją” , albo jeszcze „nie daleko jabłko pada od jabłoni” . Teraz spytam - i co z tego, to Ty tak myślisz. Ja mam inne zdanie, inne przekonanie na ten temat. Ale za nim to zrozumiałam, to pracowałam ciężko często nie dosypiając, zaniedbując dom, rodzinę, a przede wszystkim siebie samą. Zapominając tym samym o moich marzeniach, moich pragnieniach, potrzebach. I byłam przekonana, że tak jest dobrze, bo wierzyłam w to co kiedyś usłyszałam, że trzeba się poświęcać, że trzeba nie dojeść, nie dospać by osiągnąć jakiś status społeczny. Tylko jaki? Co po tym jak już się zamęczę? Co z tego będę miała? - Garb na plecach, zszarpane nerwy, dzieci nie wiadomo gdzie. To był przełom! Ściana od której się odbiłam i nie usiadłam, tylko odbiłam się i zaczęłam zmieniać swoje myśli, swoje nastawienie do siebie, do tego co robię , co jest w życiu ważne, w co warto zainwestować swój czas, swoją energię, tak aby przyniosło Mi radość, spokój i dobrobyt. Wesprę się cytatem, od którego się to zaczęło. Niestety nie pamiętam kto jest jego autorem: „umyśle odmień swoje życie” . Kiedy zaakceptowałam, że mój umysł jest czynnikiem sprawczym. Nie słowa mamy, taty, cioci, kolegi, czy kogoś jeszcze innego. Kiedy zrozumiałam, że sama kreuje swoją rzeczywistość. Kiedy zdyscyplinowałam swój umysł do pracy kreatywnie pozytywnego myślenia - okazało się że można, że można z łatwością zmienić prace na dużo lepiej płatną, że dzieci częściej się uśmiechają, i pani w sklepie jakby milsza. Kiedy ziarno zmiany zostało zasiane, zmiana zaczęła się realizować. Stare przekonania poszły do śmieci. Teraz mam i wciąż tworze nowe Moje Przekonania, pasujące do Mnie i do moich potrzeb. Z pełną świadomością tego, że to tylko Ja ponoszę odpowiedzialność za moje życie. Nie system, nie rodzice, nie szkoła, nie praca. Mogę i chcę się zmieniać na lepsze. I Tobie drogi czytelniku życzę tego samego. Bo przekonania, słowa, myśli, których zdecydujesz się użyć teraz, będą tworzyć nową chwile, nowe życie, następny dzień, rok. Pamiętaj tylko - Ty masz władzę nad swoim życiem. Tylko Ty wiesz i decydujesz co przyjąć, a co odrzucić. Będziesz miał to, na co nastawisz swoje myśli, bo każda chwila jest dobrym początkiem, dobrym czasem na zmianę.
Monika Gębska