Pamiętam jak kilkanaście lat temu stale brakowało nam czasu. Wspólnie z kolegami żartowaliśmy, że doba ma 24 godziny i jeszcze noc, żeby czasem się wyspać. W ten sposób stworzyliśmy grupę pracoholików, którzy dzień odmierzali kolejnymi zadaniami do wykonania. Jak się okazało, zawsze jeszcze było coś do zrobienia bo przecież w 8 godzin nie da rady aby to wszystko zrobić, mijało kolejne 8 godzin i wciąż jeszcze były różne rzeczy do zrobienia na liście.
Najtrudniejszym zadaniem była zawsze hierarchia zadań, co jest ważniejsze, co może poczekać, co należy zrobić od razu. Bo wiesz, nauczono mnie złotej reguły zarządzania czasem. „Zrób od razu.” No tak, tylko jak zrobić od razu kilka rzeczy jednocześnie? Przecież to co robię w danym momencie jest bardzo ważnej a tu szef przynosi dobrą wiadomość. „Ten raport był na wczoraj, zrób go teraz.”
Na kolejnym szkoleniu dowiedziałem się jak zarządzać czasem, jak sobie podzielić dzień zarówno w pracy jak i w domu (o ile jeszcze był, bo czasem tam się bywało). Nawet nauczyli nas, które rzeczy są ważniejsze, a które mogą czekać i że szefowi trzeba czasem odmówić (naprawdę?). Jednak nikt nie powiedział jak zrobić sobie czasu więcej?
Bo jak sobie wszystko poukładasz, uporządkujesz to pewnego dnia okaże się, że wydarzyło się coś wyjątkowego, co powoduje, że musisz zostawić wszystko inne i zająć się tym wyjątkowym, bo przecież szef szefa czekać nie będzie. Albo zrobi to za Ciebie ktoś inny. Wiesz co to znaczy? I nagle okazało się, że czasem rządzisz Ty a nie czas Tobą.
Podczas jednego ze szkoleń usłyszałem takie mnie więcej polecenie. „Zacznij się unosić (oczywiście w wyobraźni, bo normalnie jeszcze jest na to za wcześnie) i zobacz swoją linię czasu. Zobacz jaki ma kształt, jaki ma kolor, jaką ma grubość, gdzie jest przeszłość i gdzie jest przyszłość.
A teraz znajdź na Twojej linii czasu jakieś wydarzenie, znajdź też wydarzenie zaraz przed lub zaraz po. Te dwa wydarzenia dzieli moment. Kiedy teraz zaczniesz się opuszczać w stronę Twojej linii czasu możesz zacząć zauważać, że każde wydarzenie jest tam. Że są tam lata, miesiące, dni, godziny, sekundy, chwile i momenty. Znajdź dowolne dwa momenty będące obok siebie. Pomiędzy nie ma już nic. Teraz znajdź się pomiędzy tymi momentami.
Jesteś teraz w nieczasie. Czas się dla Ciebie zatrzymuje i możesz nim teraz zarządzać.”
Pomyślałem sobie, że chyba trafiłem na jakieś dziwne szkolenie z magii lub sekciarstwa, jednak, kiedy spojrzałem wokół siebie ze zdziwieniem zauważyłem, że czas chyba zwolnił, zwolnił tak bardzo, że każda minuta upływała tak ślamazarnie wolno, że mogłem zauważyć każde drgnienie mięśni na twarzy kolegów, spadający gdzieś w polu widzenia włos, wolno poruszającą skrzydełkami muchę.
Potem, kiedy zacząłem przedstawiać się grupie wydawało mi się, że mówię już kilkanaście minut a okazało się, że nie trwało to dłużej niż kilkanaście sekund. Czas nagle zwolnił. Mogłem zwolnić bieg czasu i korzystać z tego. Potem nauczyłem się przyśpieszyć czas. I już żadna podróż nie dłuży się godzinami, trwa zaledwie kilka chwil. Chociaż może na zegarku mija nawet kilka godzin.
Kiedy nauczyłem się zmieniać bieg czasu okazało się, że łatwiej mogę robić wiele rzeczy. Nagle starcza mi czasu na wszystko, co zaplanowałem i czasem mam niedosyt, że może jeszcze coś bym zrobił. Dla mnie teraz jest to zwyczajna zwyczajność. Dla Ciebie może wydawać się, światem marzeń, snem, a może niedorzecznością?
Wiesz, możesz sam sprawdzić jak łatwo zarządzasz czasem. Możesz robić to zupełnie świadomie, bo zarządzasz czasem na co dzień. Jednak zamiast sabotować nieświadomie swoje działania zacznij zarządzać czasem wiedząc o tym.
W najbliższą środę na spotkaniu kształt czasu opowiem o tym jak łatwo zarządzasz czasem i jak to możesz robić. Dowiesz się również, co to jest linia czasu i jak wygląda Twoja linia czasu. I jak będziesz wiedział jak przyśpieszyć lub zwolnić czas i jak poznasz swoją linię czasu zaczniesz się zastanawiać co z tym możesz zrobić? Ja podpowiem Ci kilka możliwości.
Zapraszam, zapisz się i przyjdź.
Piotrek Podgórski