Zaplanuj sobie sukces


Zaplanuj sobie sukces
 
Niemal każdy nowy rok to okazja do obietnic, zobowiązań, planowań i określenia sobie kolejnych nowych celów, które chcesz dotrzymać i zrealizować właśnie w co rozpoczętym roku. I tak co roku podejmujesz nowe i znane zobowiązania, określasz sobie nowe i znane plany i zaczynasz ich realizację. Rok dobiega końca i robisz podsumowanie, następnie rok się zaczyna i robisz to samo raz jeszcze.
 
W ten sposób cykl sukcesu planowania trwa i jest co roku weryfikowany. A jak często w ogóle planujesz i podejmujesz jakieś zobowiązania, składasz obietnice? I jak bardzo przypomina to roczny cykl planowania sukcesu? Jaką różnicę zauważasz? Żadną? Czas jest różnicą? Ciekawe jak dużo zrealizowałeś swoich planów?
 
Pewnego dnia kolega, Adam, zapytał się mnie dlaczego tak często to co sobie zaplanuje osiąga inaczej?
- To znaczy jak? – zapytałem.
- Wiesz, coś udaje osiągnąć, jednak w pewnym momencie wszystko idzie inaczej i okazuje się, że to nie dla mnie.
- Jak rozumiem chciałeś coś cudzego?
- Nie, nie tak. Tylko wiesz, ten samochód to dla innych, ja na taki nie zasłużyłem.
- Aha, czyli uważasz, że nagroda Ci się nie należy?
- Jaka nagroda?
- Sam powiedziałeś, że nie zasłużyłeś na ten samochód.
- Nie, to nie tak, wiesz, chciałem sobie kupić fajny samochód. Znalazłem ogłoszenie, mam kasę. Umówiłem się z gościem. Pojechałem i dowiedziałem się, że właśnie, sprzedał komuś innemu. Od ręki. Bo dał górką 30%. Od razu wiedziałem, że to nie dla mnie.
- To skąd wiedziałeś, że to ten samochód, skoro wiedziałeś, że nie dla Ciebie?
- Jak to skąd, chciałem mieć taki samochód.
- Jednak sam powiedziałeś, że to nie dla Ciebie ten samochód. Więc jak rozumiem, zmieniłeś zdanie?
- Jakie zdanie? Ja chcę mieć taki samochód, ale to nie dla mnie.
 
I ta rozmowa jeszcze się trochę potoczyła. Zastanawiam się ile razy mi się zdarzyło, kiedy też twierdziłem, że coś chcę, ale to nie dla mnie? Jak często skrupulatnie sobie zaplanowałem coś i potem nagle coś się stało i „to nie dla mnie”.
 
Ewa jest bardzo zaawansowanym praktykiem Sekretu programowania neurolingwistycznego i wielu innych technik, dzięki którym jej życie zmieniło się i wciąż zmienia. Też często popełnia plany i je realizuje. Oczywiście robi to w zgodzie z różnymi systemami planowania. Może słyszałeś o czymś takim jak POWERS, SPECIFY (SPEZIOR), metod Vonneguta itp. W sumie są to bardzo podobne schematy (procesy) i prowadzą do jednego, do celu.
 
Jednak jak to bywa, czasem nawet często, okazuje się, że część tych skrupulatnie przygotowanych planów kończy się fiaskiem. Nawet Ewie udaje się nie osiągnąć zamierzonego celu, chociaż i motywacja, i techniki skutecznego planowani i przekonania to dla Ewy chleb powszedni. Coś się jednak czasem dzieje i plany stają się jedynie piękną papierową wyobraźnią.
 
Możesz postawić sobie teraz pytanie jak Ty realizujesz swoje plany, obietnice, zobowiązania? Jak dużo z nich skończyło się w pewnym momencie i realizacja zakończyła się „w pół drogi”? Ile z tych najważniejszych zostało zrealizowanych? A co z resztą? To nie dla Ciebie? Przerosło Twoje możliwości? Zbyt skomplikowane? Nie zrobiłeś czegoś? Ciekawe czy już wiesz, co stanęło na drodze do realizacji?
 
To pytanie odłóżmy na trochę. Teraz proponuję przejść pewien proces, który bardzo skutecznie pozwala osiągnąć każdy cel. Jednak słowo każdy nie oznacza tak naprawdę każdego celu. Każdy cel to ten, który zostanie określony zgodnie z krokami procesu, o którym poniżej. Jednak nim przejdę do samego procesu proszę przeczytaj jeszcze kilka ważnych wyjaśnień.
 
Wyjaśnień dotyczących celu. Bo przecież nie każdy cel nadaje się do tego, aby go osiągać. Tak, w tym miejscu padną zaraz zastrzeżenia. Jak to, po co się ograniczać? Nie rzecz w ograniczaniu się. Rzecz w tym, co w efekcie osiągnięcia celu osiągniesz. Załóżmy, że Twoim celem jest nauczenie się latania. Jednak chodzi tu o samodzielne latanie, bez spadochronu, bez lotni, bez samolotu. Tak po prostu. Skaczesz i lecisz. Bez wspomagania. Bez skrzydeł.
 
Być może jest to moje własne ograniczenie jednak uważam, że istota ludzka w obecnej wersji nie ma warunków i możliwości do samodzielnego latania, no, chyba, że w spadku swobodnym i kończy się to jednym, wspaniałym bęc. Kończy się dosłownie, bo po takim zdarzeniu najczęściej istota ludzka przechodzi w inny stan istnienia.
 
Dlatego określając cel ważnym elementem jest końcowy efekt. Warto się chwilę zastanowić nad swoimi marzeniami. Czasem lepiej jak pozostaną marzeniami. Teraz możemy przejść przez proces definiowania celu.
 
Zadam Ci pytanie, ile razy słyszałeś, że cel ma być określony Pozytywnie, ma być Osiągalny i Wymierny? Następnie cel powinien być Ekologiczny i tak określony aby dał się zRealizować. I w końcu powinieneś określić Strategię. W ten sposób możesz zdefiniować sobie cel, który osiągniesz.
 
Przejdźmy więc krok po kroku trochę bardziej zaawansowany proces definiowania celu nazywany SPECIFY (a w polskim tłumaczeniu SPEZIOR). Cel powinien być lub mieć:
 Sensorycznie konkretny                       Sensory specific
 Pozytywnym językiem określony            Positive
 Ekologicznie sprawdzony                      Ecological
 Zwiększać możliwości wyboru                Choice increasing
 Inicjowany i zależny ode mnie               Initiated by you
 Osiągalny i określony pierwszy krok        First step identified
 Rozpoznane Twoje zasoby                    Your resources identified
 
W ten sposób nazwaliśmy kroki procesu pozwalającego zdefiniować osiągalny cel. Teraz możesz zapoznać się, o co w tym wszystkim chodzi? Bo nazewnictwo kroków brzmi znajomo jednak wiem, że warto ustalić, co w każdym kroku jest ważne?
 
Zatem krok po kroku. Zacznijmy od sensorycznie konkretnie określonego celu. Wiesz, że kontakt istoty ludzkiej z otaczającym światem odbywa się poprzez sensory zwane zmysłami. Postrzegasz świat widząc go, słysząc, czując, wąchając i smakując. W ten sposób masz pewien, precyzyjny opis doświadczenia, z którym powiąż swój cel. Jeżeli definiujesz cel, określ dokładnie jak i co widzisz, słyszysz, czujesz w momencie osiągnięcia celu. Określ bardzo dokładnie, w czasie teraźniejszym, tak dokładnie tak, jakbyś ten cel już osiągnął.
 
Ważnym elementem jest wymierność opisu. Wyobraź sobie sytuację, że Twoim celem jest wzbogacenie się. Super, ja chciałbym, aby wszyscy ludzie byli bogaci. Jednak, co konkretnie oznacza określenie bogaci, wzbogacić się. Oczywiście, jeżeli mówimy o finansowej stronie to już bardzo konkretyzujemy. Jednak ja osobiści dam Ci jeden złoty i powiem, że już osiągnąłeś cel.
 
Wyobrażam sobie Twoją reakcję, bo przecież pewnie chciałeś bardziej się wzbogacić. Dobrze, więc jak bardzo chciałeś się wzbogacić? I tu jest ten moment, kiedy wymiarkowujesz swój cel. Określ, że chcesz się wzbogacić o milion złotych i to jest Twoim celem (oczywiście, jeżeli uważasz, że milion to za mało lub za dużo możesz wpisać tu dowolną liczbę, która dokładnie określi Twój cel).
 
Tak samo sytuacje ma się na przykład z kupnem samochodu, domem, wyjazdem zagranicznym, nauką i czymkolwiek sobie wymyślisz. Dla przykładu samochód możesz kupić sobie za kilkanaście złoty (miniaturowy model Porsche Carrera), dom to dom dla lalek lub mała kawalerka o powierzchni piętnastu metrów kwadratowych, za granicę miasta możesz wyjechać i dodatkowo chcesz nauczyć się szybko czytać (na przykład jedna gazetę codzienną w jeden dzień).
 
I co? Tak określone cele też zrealizujesz jednak w większości przypadków cel był inny. Więc teraz dobrze się zastanów jak opiszesz Twój cel, który chcesz osiągnąć i jak dokładnie go zwymiarujesz aby potem łatwo sprawdzić jego realizację. Za dużo ogólników prowadzi z reguły w ślepą uliczkę i w połowie drogi zatrzymujesz się, zmieniasz swój cel i dalej jest nie osiągnięty.
 
Jeżeli teraz zapytam się Ciebie, czego chcesz, ciekawe ile osób odpowie na przykład tak.
- Ten stary rzęch doprowadza mnie do frustracji. Jest taki niewygodny, psuje się, rdzewieje, kosztuje już dużo.
- Mam już dość sąsiada z przeciwka. Całe dnie hałasuje, paskudzi na klatce schodowej, a jak wypuszcza psa to bez kagańca i wczoraj to mi pies zrobił na wycieraczkę.
- Ja już dłużej nie chcę pracować z tym typem. To nie szef, to potwór, stale krzyczy i narzeka, wciąż zmienia postawione zadania i nie lubi mnie.
 
I mógłbym dać tutaj wiele więcej przykładów, jak to jest, kiedy odpowiadasz na proste pytanie czego chcesz. Wiem, że jest to trudna odpowiedź, bo i pytanie jest trudne. Jednak rzecz nie w treści tylko w sposobie jej wyrażenia. Przecież można powiedzieć na przykład tak:
- A ja chcę nowy samochód. Tak z dużymi, wygodnymi siedzenia, najlepiej nowy, na gwarancji, łatwy w utrzymaniu i obsłudze, ładnie się prezentujący. Bezpieczny i szybki. Wtedy jeszcze lepiej bym się prezentował.
- Dobrze by było zamieszkać w domku lub na strzeżonym osiedlu. Wygody, spokój, czysto, cicho, bezpiecznie. I pewnie sąsiadów miałbym fajnych, bo tam byle kto nie mieszka.
- Cóż szukam nowej pracy, gdzie będę mógł się realizować, swobodnie wybierać metody osiągnięcia celów. Razem z kolegami stworzymy zgrany zespół, który podejmie się najtrudniejszych wyzwań. A ja zdobędę nowe doświadczenie.
 
Zwróć uwagę, że jest to ta sama treść. Jednak w pierwszym przypadku opisuje ucieczkę od czegoś, jest negatywnym obrazem marzeń. I wystarczy zmienić nieco punkt odniesienia, kiedy cała treść będzie opisem dążenia do czegoś nowego, pozytywnego. W ten sposób opisujesz coś co konkretnie chcesz a nie tak jak wcześnie, czego nie chcesz. Przecież opisujesz cel, coś konkretnego a nie to co masz.
 
No chyba, że Twoim celem jest pozostanie z tym, co masz i tam gdzie jesteś. Wtedy opisz to co masz i jak bardzo tego nie chcesz. Umocnij się w przekonaniu, że to jest to i osiągnij cel zamartwiania się. Ale to nie jest Twój cel? Ok., to idziemy dalej.
 
Pewnego razu na jednym z warsztatów hipnozy prowadzący trener wykonał eksperyment z uczestnikiem. Oczywiście za jego zgodą i wręcz na jego prośbę. Mianowicie w trakcie transu wywołał stan amnezji na uczestniku na jego nałóg palenia papierosów. Wszystko odbyło się bardzo szybko, łatwo, wszakże była zgoda i chęć na usunięcie nałogu palenia papierosów. Uczestnik po wyjściu z transu zapytany o to czy zapali papierosa opowiedział, że nie pamięta, aby kiedykolwiek palił.
 
Zatem wszystko zadziałało i po paru dniach w domu żona zapytał się go czy rzucił palenie, bo już kilka dni nie pali. Na to nasz uczestnik zdziwiony pytaniem żony odrzekł, że przecież on nigdy nie palił i dziwi go takie pytanie. Żona trochę zezłoszczona pomyślała sobie, co sobie pomyślała. Jednak za parę dni wróciła do swojego pytani i tym razem zakończyło się kłótnią małżeńską, w której oboje obwiniali siebie o wszystko.
 
W pracy również dochodziło do podobnych sytuacji, kiedy koledzy zapraszali naszego uczestnika „na fajeczkę” a on odpowiadał, że chyba coś nie tak, bo przecież on nigdy nie palił papierosów i teraz wszyscy się uwzięli na niego. I tak po kilku tygodniach pyskówek nasz uczestnik zwolnił się z pracy. W domy wypadki potoczyły się trochę dłużej i po paru miesiącach małżonkowie podjęli decyzję o rozwodzie, bo „w oszczerstwach” i „z wariatem” to żyć pod jednym dachem nie można.
 
W ten sposób świetny cel, ważna rzecz zmieniła całe życie uczestnika. Co się jednak stało? W każdej sytuacji jest obecna tak zwana ekologia. Jednak nie jest tu rzecz o „zielonych” broniących przyrody i walczących z ociepleniem klimatu. Ekologia to pytanie co się zmieni jak będę miał to co chcę mieć? Co zyskam i co stracę osiągając cel? Co zyskają i stracą moi najbliżsi, znajomi, koledzy i inni ludzie? To jest jedno z najważniejszych pytań, na które odpowiedz sobie definiując cel? Jaki wpływ na Ciebie i innych będzie miało osiągnięcie celu?
 
Teraz proszę odpowiedz na kolejne pytanie, jak zmieni się Twoje życie, kiedy osiągniesz cel? Pamiętasz Greka Zorbę, jak budował swoją „zjeżdżalnię”? Lub też może „Most na rzece Kwai” i cel jaki postawili sobie jeńcy? Z jednej strony Japończycy chcieli, aby brytyjscy jeńcy wojenni wybudowali most i to był ich cel i z drugiej strony jeńcy postawili sobie za cel niedopuszczenie do wybudowania mostu. Na końcu już wybudowany most jest wysadzany przez dowódcę jeńców brytyjskich, wielu z nich ginie.
 
Zarówno Grek Zorba jak i jeńcy osiągnęli cel, jednak, co mogli potem zrobić? Jaki wybór mieli po osiągnięci celu? Jak zmieniło się ich życie? Ile więcej mogli osiągać i zyskać po osiągnięciu celu? Dlatego ważnym elementem w definicji celu jest możliwość wyboru. A właściwie wielu wyborów w sposobie osiągnięcia i realizacji celów jak również potem.
 
Jeżeli do osiągnięcia celu prowadzi wyłącznie jeden sposób to wystarczy przypadek i „była piękna katastrofa” jak mawiał Grek Zorba, lub też ginie dowódca wysadzając most. Czasem masz dwa sposoby na realizację, zaczynasz mieć dylemat, który wybrać, bo to też nie wiele. A jak byś miał więcej możliwości? Wielość wyboru zwiększa szansę realizacji celu i optymalizuje jego osiągnięcie. Również po osiągnięciu celu, jeżeli pozostaje tylko jedna możliwość „pięknej katastrofy” to realizacja może okazać się porażką.
 
Pewnego razu jeden z kolegów zwierzył mi się, że chciałby zostać prezesem. To jest jego życiowy cel, aby zostać prezesem międzynarodowej firmy, w której pracuje. Spytałem się jak chcesz to osiągnąć?
- Po prostu, będę się kolegował z właściwymi ludźmi i zostanę prezesem.
Innym razem dwóch młodych ludzi (tak w wieku przedgimnazjalnym) dyskutowało o tym jak świetnie pływają. W końcu jeden z nich powiedział coś takiego. „A ja będę mistrzem olimpijskim w pływaniu.”
 
Jedna z koleżanek powiedziała mi, jak jeden z dyrektorów pewnej dużej firmy popadł w depresję, ponieważ miał świetny plan, świetny zespół sprzedażowy i nie udało mu osiągnąć założonych planów sprzedaży. I tak co roku od kilku lat sprzedaż była bardzo dobra jednak plan realizowali w 80%. I to tak dobiło dyrektora, że „popadł w depresję”.
 
Proszę, zastanów się i odpowiedz na pytanie, w którym z tych przypadków cel jest inicjowany przez osobę, która chce go osiągnąć i jednocześnie, zależy tylko od niej? Według mnie cele te powinny być określone na przykład tak:
- zdobędę wykształcenie oraz wiedzę abym mógł zostać prezesem firmy
- będę intensywnie trenował pływanie abym mógł zostać mistrzem olimpijskim
- zbuduję świetny zespół sprzedażowy, który będzie mógł osiągać świetne rezultaty sprzedażowe
chociaż w tym ostatnim przypadku w dalszym ciągu może się okazać, że cel będzie trudno osiągnąć, gdyż jego realizacji nie zależy wyłącznie od inicjatora.
 
Jednak określenie celu tak, że to Ty inicjujesz jego wykonanie, że zależy on od Ciebie pozwala spokojnie przejść do kolejnego kroku procesu określania celów, jakim jest pierwszy krok. Trzeba z reguły wykonać pierwszy krok aby osiągnąć cel. Cel też musi być realnie osiągalny. Może pamiętasz czym się kończyły zapędy totalitarystów, nazistów i innych.
 
A może Ty masz chęć zbudowania perpetuum mobile, lub żaglowca z własnym napędem wiatrowym? Tak, wiem, że to jest niezgodne z prawami fizyki i (chyba) nieosiągalne. I właśnie, definiując cel oceń jak możesz go osiągnąć. Jednakże każdy cel osiągniesz, kiedy określisz pierwszy krok, jaki musisz wykonać. I tu jest bardzo często przeszkoda, która kładzie najlepiej przygotowane plany i strategie.
 
Dlatego jeżeli chcesz coś zrobić to musisz zacząć to robić. Czasem okaże się, że start nie przynosi spodziewane rezultatu. Wtedy zrób to inaczej. Jednak pierwszy krok wykonaj. Inaczej nie ruszysz z miejsca. A jak możesz określić ten pierwszy krok? Jest pewna prosta metoda, która pozwala osiągnąć szybko sukces.
 
Załóżmy, że chcesz zostać gwiazdą filmową za dwa lata. Ok. To odpowiedz na pytanie, co musi się stać miesiąc wcześniej, czyli za 23 miesiące od teraz abyś mógł być uznany za gwiazdę filmową?
Aha, musisz zagrać główną rolę w hicie kinowym. To teraz odpowiedz na pytanie, co musi się stać miesiąc wcześniej, czyli 22 miesiące od teraz abyś mógł zagrać główną rolę w hicie kinowym?
 
Trzeba zrobić promocję filmu. To co musi stać na miesiąc wcześniej? Trzeba zatrudnić sztab marketingowców, który opracuje plan reklamowy dla filmu. I tak cofając się w czasie, z dowolnym odstępem czasu (może to być rok, miesiąc, dzień, godzina, tak jak szczegółowo potrzebujesz) cofasz się krok po kroku do punktu startowego, do swego pierwszego kroku, w którym na przykład stwierdzisz, że idziesz na casting do nowego filmu. W ten sposób określiłeś swój pierwszy krok.
 
I teraz pozostał ostatni krok do wykonania czyli rozpoznaj zasoby jakie masz. Zasoby, czyli umiejętności, wiedzę, możliwości, przekonania, które powinieneś mieć, aby osiągnąć cel. Tak już jest, że dysponujesz wszystkimi niezbędnymi zasobami jednak czasem trzeba zrobić ich przegląd, aby dotrzeć do nich. Które z zasobów będą Ci potrzebne w realizacji celu?
 
Na czym się skupisz, aby zrealizować cel? Jak wykorzystasz swoją energię, aby wzmocnić swoją wewnętrzną siłę? Oczywiście zasoby materialne, rodzina, znajomi też są istotni jednak ważniejsze są Twoje wewnętrzne zasoby.
 
W ten sposób poznałeś jedną z najskuteczniejszych strategii definiowania celów. Tę, którą Ewa i inni stosują na co dzień osiągając tak wiele sukcesów. Jednak może pamiętasz, że i Ewie nie zawsze się udaje osiągnąć cel. Co tam takiego jeszcze jest aby każdy cel osiągnąć?
 
Pewnie pamiętasz jak na początku postawiłem pytanie a w zasadzie stwierdzenie „to nie dla mnie”. To jest pewien sekret, który odkryłem zupełnie niedawno. Parę miesięcy temu uczestniczyłem w seminarium, na którym jednym z elementów była właśnie ta najprostsza strategia osiągania czegokolwiek zechcesz.
 
Jeżeli uważasz, że coś jest nie dla Ciebie, to jak to chcesz osiągnąć, mimo że zrobisz najlepszy możliwy plan i poprowadzisz najlepiej jak możesz cały projekt związany z osiągnięciem celu. To jest właśnie ten moment, w którym wewnątrz siebie, w swoim umyśle decydujesz o powodzeniu. Jest to też najtrudniejszy moment.
 
Kiedy już poradzisz sobie ze swoim przekonaniem, że to jest dla Ciebie, możesz osiągnąć każdą rzecz. Czasem nawet nie zdajesz sobie sprawy ile może zdziałać Twój wewnętrzny zasób, Twoja wewnętrzna siła, że to jest dla Ciebie. Aby ułatwić sobie przekonanie, że jednak twoje cele, twoje marzenia są dla mnie, odpowiedz sobie na pytanie, jak dobrze będzie, kiedy już osiągniesz swój cel? Co jeszcze dobrego może się wydarzyć dzięki temu, że swój cel osiągniesz?
 
Możesz zacząć zauważać, że osiągnięcie celu, jest elementem na drodze do kolejnego celu. To jest taki łańcuch zdarzeń, który prowadzi Ciebie, przez ścieżkę sukcesów. Bo jak osiągniesz cel to ile innych ważnych, fajnych i dobrych rzeczy wydarzy się.
 
Dlatego tu jest moment, w którym zostawię Ciebie samego, abyś określił swoje cele, marzenia i obietnice na cały kolejny rok, może na kilka lat a może i na całe życie. Określ cele śmiało, tak jakbyś chciał i potem zastanów się, co jeszcze więcej mógłbyś chcieć. Bo wszystko jest dla Ciebie. Kiedy zaczniesz sobie z tego zdawać sprawę, możesz zauważyć, że bez mozolnego definiowania celów osiągasz je jeden po drugim. Za każdym razem stawiasz sobie pytanie, co jeszcze może się dobrego wydarzyć, kiedy osiągniesz swój kolejny cel? I krok po kroku realizujesz swoje wspaniałe marzenia.
 
Piotrek Podgórski
podgorski@eudaimonia.com.pl
Zapisz się na szkolenie!
Pragnę zapisać się na szkolenie:

W terminie:

OK
Newsletter
Jeśli chcesz być na bieżąco informowany, co nowego dzieje się w Eudaimonii, zapisz się na newsletter:
Kalendarz szkoleń
Wróżba