Jak dobrze zacząć rok? Takie pytanie możesz zadawać sobie i innym bardzo często. Początek roku to zwykle czas podsumowań, ocen, planów. Zastanawiasz się, co jeszcze możesz zrobić, aby nowy rok był jeszcze lepszy? Jednak taka sytuacja może zdarzać się dużo częściej, przecież obietnice, plany, projekty towarzyszą nam na co dzień.
5 stycznia spotkaliśmy się, aby zaplanować sobie sukces. I pewnie pomyślisz, że takich spotkań jest wiele, zwłaszcza na początku roku. Ponadto jest wiele podobnych sposobów na skuteczne zaplanowanie sobie celu, który osiągniesz. Jednak okazuje się, że czasem cel pozostaje nieosiągnięty i możesz zadać pytanie, dlaczego?
W 2009 roku uczestnicząc w seminarium prowadzonym przez Dra Joe Vitale uświadomiłem sobie, że wpierw musimy przygotować się do tego, co chcemy. Przypomnij sobie jak długo zastanawiasz się nad tym, co tak naprawdę chcesz? Jak często jest to jedno z najtrudniejszych pytań? Może przyczyną jest brak gotowości na to, co ma Cię spotkać.
Na seminarium Dr Joe Vitale zaproponował pewien proces przebudzenia. I w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać jak dobrze jest znany. Jak zaczniesz się zastanawiać to okaże się, że ten proces towarzyszy Ci praktycznie w każdym przypadku, kiedy działasz. Jednak tak bywa, że przerywany jest w pewnym momencie i działanie się kończy. Działanie, obietnice, plany, cele.
Poniżej jest opisany schematycznie cały proces przebudzenia. Jak często powtarzasz sobie, że coś jest nie dla Ciebie, że Ci się nie należy, albo, że to za dużo jak dla Ciebie? To bardzo naturalny odruch, często starasz się tak usprawiedliwić. W ten sposób jesteś ofiarą. I tak długo jak jesteś ofiarą Twoja gotowość nie istnieje a osiągnięcie czegokolwiek jest bardzo dyskusyjne.
Jak już pokonasz stan bycia ofiarą warto, aby wzmocnić stan pozytywny. Zwróć uwagę, aby określać to, co chcesz, w sposób pozytywny. Ile razy powiesz, że nie chcesz się spóźniać, nie umiesz się skoncentrować, brak Ci konsekwencji. A w końcu Twoje narzekanie jest tak nagminne, że zaczynasz zauważać jak inni narzekają. A to też jest narzekanie.
Jeżeli zastanowisz się chwilę to przecież możesz to samo wyrazić w zupełnie pozytywny sposób. Przecież chciałbyś być punktualny, chcesz umieć się koncentrować, chciałbyś być konsekwentny. Oczywiście ważne jest też czy powiesz, że musisz być, chcesz być lub może powinieneś być albo jeszcze inaczej.
Użyj tu takiej formy, która dla Ciebie jest prawidłowa i jest w pełni zgodna z Twoim odczuciem. Inaczej pozytywna formuła stanie się blokadą, która zatrzyma Ciebie na długo. A kiedy zaczniesz zauważać, jakie dobre rzeczy wynikają z tego, co chcesz osiągnąć, okaże się, że znacznie łatwiej zrobić następny krok, czyli odpuszczenie.
Zafiksuj się na cel, wyobraź sobie jak to jest, kiedy cel jest osiągnięty. Co tam widzisz, co tam słyszysz i co czujesz? Może jest jakiś zapach i smak? Poczuj jak doskonale się czujesz mając osiągnięty cel i odpuść sobie. Od tego momentu „nie napinaj się” na osiągnięciu celu za wszelką cenę. Możesz nie zauważyć innych możliwości, dzięki czemu możesz osiągnąć jeszcze więcej.
Oczywiście nic nie robienie nie doprowadzi Cię do celu, dlatego pewne czynności podejmij. Jednak koncentracja tylko na celu może zaprowadzić się w ślepą uliczkę i zgubisz cel z celownika. Na koniec poczuj, jak wspaniale być gotowym na to, co ma się stać. Ta gotowość to akceptacja wszystkiego takie, jakie jest.
Zaczynasz właśnie wysyłać sygnały, które świadczą o tym, że jesteś gotowy. Wtedy cały wszechświat, istoty wyższe, Bóg, inni ludzie zaczynają działać tak abyś Ty mógł cel osiągnąć. Oczywiście, sam też coś będziesz robił, jednak jesteś elementem całości i dlatego ta pełnia gotowości na przebudzenie jest najważniejszym elementem procesu przebudzenia.
Kiedy już osiągnąłeś przebudzenie jest kilka elementów, na które warto zwrócić uwagę podczas definiowania celu, który osiągniesz.
-
Zadbaj o stan umysłu – bądź w tu i teraz. Nie ma przeszłości, nie przyszłości jest tylko teraz i tak planuj swój cel.
-
Dawaj innym od siebie – w ten sposób możesz dzielić się z innymi. Wtedy inni podzielą się z Tobą.
-
Rób dla przyjemności – przecież, jak musisz coś zrobić, pamiętasz jak się czujesz. Zupełnie inaczej jest jak to co robisz sprawia Ci przyjemność.
-
Myśl jak przedsiębiorca – pamiętaj, że to co osiągniesz będzie też oddziaływać na innych. Jesteś częścią systemu. I najlepsza część systemu zarządza systemem. Dlatego myśląc jak przedsiębiorca możesz zarządzając systemem znacznie łatwiej osiągnąć cel.
-
Proś o pomoc – są sytuacje, kiedy sam nie będziesz mógł czegoś zrobić. Będziesz potrzebował pomocy. Proś o nią.
-
Nevilizuj swoje cele – zobacz, usłysz i poczuj jak to jest, kiedy już cel jest osiągnięty. Potem sobie odpuść i pozwól aby Twoja podświadomość pracowała na osiągnięciem celu.
-
Pamiętaj o innych, dla nich też osiągasz cel. Nie jesteś sam, zastanów się, jak Twój cel wpłynie na innych i co w ten sposób osiągniesz. Są też inni.
Teraz pora na proces definiowania celu. Jeden z procesów, który po polsku nazywa się SPEZIOR (w oryginale angielskim SPECIFY) zaproponowałem na spotkaniu. Kolejne kroki są spisane poniżej.
Sensorycznie konkretny Sensory specific
Pozytywnym językiem określony Positive
Ekologicznie sprawdzony Ecological
Zwiększać możliwości wyboru Choice increasing
Inicjowany i zależny ode mnie Initiated by you
Osiągalny i określony pierwszy krok First step identified
Rozpoznane Twoje zasoby Your resources identified
Oczywiście szczegóły omówiliśmy podczas spotkania. Koniec to etap programowania. Metodą od końca doszliśmy do pierwszego kroku. Bo wiesz, jak zaplanujesz sobie, że za rok będziesz mówić po chińsku i przez rok będziesz się zastanawiać od czego zacząć, to jestem pewien, że celu nie osiągniesz. Dlatego metoda „od końca” pozwala łatwo dojść na początek i zacząć cel swój realizować.
I teraz mogliśmy zaprogramować drogę do celu. Aby w każdym kroku zbliżającym do celu osiągnąć przynajmniej to, co chcemy lub jeszcze więcej. Na koniec jak zwykle rozlosowana została niespodzianka wśród uczestników. I pozostał jeden cel do zrealizowania.