Czas zrozumienia. Czas wytrwałości
Zabierając się za pisnaie tekstu do kończącego ten rok wydania Eudaimoniaka, szukałam czegoś, co wypełniło mój ostatni rok. Znalazłam dwie wartości – zrozumienie i wytrwałość – bo to ich potrzebowałam w tym roku najwięcej. Dlaczego są tak ważne?
Zrozumienie, bo czasem ludziom należy wybaczać i potrafić przenosić swój punkt widzenia w ich położenie, sytuacje i emocje. Stanąć w ich skórze i pomyśleć, czemu tak a nie inaczej muszą coś zrobić. II że czasem warto nagiąć ogólne i wewnętrzne zasady, by pokonać porozumienia. By po prostu było lepiej. Zrozumienie to bycie elastycznym wobec rzeczywistości i potrafienie zaakceptowania zmiany. Zrozumienie, to też rozumienie samego siebie i pogodzenie się z własnymi decyzjami, jakich w danym momencie potrzebujemy. Bo niektóre decyzje podejmują sie „same“ i wydaje nam się, że nie mamy na nie wpływu. Ale przecież to m jesteśmy ich sprawcami, bo nieświadomy umysł popycha nas w kierunku potrzebnej zmiany.
Życie uczy cierpliwości. Przynajmniej mnie. Uczy też wytrzymałości. Coraz bardziej przekonuję się, że nie ma rzeczy, której człowiek nie mógłby znieść. Bo możesz wszystko, pytanie tylko czy się odważysz?
Rodzenie dzieci to dość ciekawe doznanie – nigdy nie wiesz, co Cię czeka. Znaczy… teoretycznie rzecz ujmując, zawsze poród powinien kończyć się tak samo – przyjściem na świat nowego człowieka – ale to, co dzieje się w trakcie, jest całkowicie nieprzewidywalne. Ostatnio koleżanka ze szkoły przyznała mi się, że póki co nie ma jeszcze odwagi na dzieci, choć wie, że ta zmiana jej życia kiedyś nastąpi. Przeraża ją sama perspektywa porodu i tych nieprzespanych nocy. Czeka na moment kiedy będzie gotowa. Choć nie wie jeszcze, że przecież jest. Bycie gotowym to podjęcie decyzji, że „dam radę“. To nie magiczna siła, czas, ilość pieniędzy na koncie czy przygotowanie sprawiają w nas zmianę, lecz nasza decyzja o niej. Jedyne czego my potrzebujemy to umiejętność wytrwania. Pogodzenia pozostałych wartości i obowiązków ze sobą.
Każde z moich dzieci przyszło na świat zupełnie inaczej. Jedno w dzień terminu, drugie w przeddzień terminu, a trzecie dzień po terminie porodu. Jedno w 7 godzin, drugie w 25 godzin, a trzecie w niecałe 2 godziny. Niby za każdym razem to samo, ale za to z całkowicie innymi atrakcjami. Moja przyjaciółka, z którą znamy się od dziecka, zastanawia się jak to możliwe – zajmować się trójką dzieci i to tak małymi, sama, mając tylko dwie ręce. Ona nie dałby rady. Zapytałam więc: „Ludzie mieli kiedyś po 9-cioro dzieci, rok po roku i dawali radę, dlaczego więc Ty nie miałabyś dać rady?“
Wytrwałość to cecha nabyta i można się jej uczyć. Przypatrz się, co robią te lub ci, którzy wytrzymują więcej niż Ty i rób to samo co oni.
Kończąc ten rok i rozpoczynając następny chcę Ci życzyć Zrozumienia, by świat miał z Tobą lepiej, Wytrwałości, by Twoje decyzje były niesione z lekkością na Twych ramionach, Cierpliwości, byś umiał czekać, gdy warto poczekać i Miłości, bo od niej wszystko się zaczyna i na niej się wszystko kończy.
Beata Dyczewska
(szczęśliwa mama Wiktorii, Cezarego i Aleksandra;
żona fajnego faceta o imieniu Tomek)
dyczewska@eudaimonia.com.pl